"podwójne życie dyrygenta"
Polska Filharmonia Kameralna Sopot
Marcin Nałęcz - Niesiołowski - baryton, dyrygent

27 kwietnia 2013, godz. 18.00
Sala Koncertowa PFK, Opera Leśna


 


 

Talent Domenica Cimarosy (1749-1801) do komponowania oper komicznych ujawnił się już podczas pobierania nauki w neapolitańskim konserwatorium. Razem z kolegami z klasy przedstawiali grając i śpiewając krótkie intermezza. Cimarosa uczył się tam przez 11 lat dzięki rodzicom, którzy mimo braku muzycznych tradycji w rodzinie, zapewnili synowi muzyczne wykształcenie. Domenico nauczył się gry na skrzypcach, klawesynie i organach.
 

Szybko stał się popularny w Rzymie, gdzie jego intermezza operowe wystawiane były w Teatrze Valle. W ciągu trzech lat wystawiono osiemnaście dzieł kompozytora, wśród nich operę Italiana in Londra (Włoszka w Londynie), która odniosła sukces międzynarodowy, przyczyniając się do wzrostu popularności kompozytora.
 

Najbardziej znana opera Domenico Cimarosy to Il matrimonio segreto (Tajemne małżeństwo), której premiera odbyła się w Wiedniu tuż po śmierci Mozarta w 1791. Twórcę i jego dzieło okrzyknięto natychmiast „nowym Figaro”, zwłaszcza że zainteresował się nim także sam cesarz Leopold II. Przed pobytem w Wiedniu, Cimarosa pracował w różnych miastach Włoch: w Rzymie, Neapolu, Florencji, Mediolanie czy Turynie. Na zaproszenie carycy Katarzyny II został nadwornym koncertmistrzem w Sankt Petersburgu.

 

W 1792 roku Cimarosa ukończył Il Maestro di cappella, operowy monolog na orkiestrę i bass-baryton – a jest to głos wytrąconego z równowagi dyrygenta. Już sama uwertura zapowiada humor i styl przedstawienia bliski światu, który przedstawiał Mozart w Weselu Figara.
 

Il Maestro di cappella (Dyrygent Orkiestry) to dzieło jednoaktowe, autor libretta nie jest znany. Jest to zgrabna parodia próby orkiestry, podczas której Maestro usiłuje pracować z zespołem złożonym z fletów, obojów, waltorni i smyczków. Niestety, muzycy są całkowicie niezdyscyplinowani: nie zwracają uwagi na swojego szefa, wchodzą w nieodpowiednim momencie, grają fałszywe nuty. Sfrustrowany Maestro próbuje nawet naśladować melodie poszczególnych instrumentów. Na szczęście, na koniec udaje się rozwiązać problemy tak, by zabrzmiało dzieło – smakowita parodia osiemnastowiecznej arii z recytatywem.
 

Mimo, że Il Maestro di cappella nie była nigdy nazwana operą, jej zawartość sugeruje wykonania operowe czy operetkowe. Jennifer E. Johnson nazywa dzieło kantatą solową, a Gordana Lazarevich – monologiem komicznym. Oba te określenia doskonale ilustrują to, co dzieje się w utworze pełnym błyskotliwej, przekornej i barwnej muzyki.
 

Naturalnym towarzyszem dla muzyki Cimarosy są oczywiście dzieła Wolfganga Amadeusza Mozarta. W koncercie pod dyrekcją Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego zabrzmią: część IV „Ein musikalischer Spass” oraz Symfonia nr 40 g-moll KV 550.