21 września 2013, godz. 20.00
Klub Pod Sceną, Opera Leśna


 


Podobno jest gdzieś Ameryka!

 

Towary Zastępcze powracają po długiej przerwie. Ich nowa płyta, zatytułowana właśnie „Długa przerwa” będzie miała swoją premierę 26 kwietnia. Na krążku znajdziemy trzynaście najweselszych utworów w historii zespołu.
 

Jak obie poprzednie, również i ta płyta Towarów jest koncept-albumem. Po stworzeniu najsmutniejszej płyty w historii polskiej muzyki rozrywkowej, a także soundtracku do nieistniejącego kryminału, muzycy postanowili tym razem opowiedzieć o trudach dojrzewania.
 

- Hasłem wywoławczym była chłopackość, chcieliśmy ostatni raz spojrzeć przez męskie już ramię na tamtych chłopaków, którzy byli nami. To było jedyne założenie. Już podczas prac w naturalny sposób przypominaliśmy sobie jakieś historie i anegdoty, które powoli układały się w uniwersalne wspomnienie - mówi Piotr Czerski.

W efekcie powstało trzynaście utworów opowiadających o wszystkim co „na śmierć i życie” - przyjaźni, miłości i młodzieńczych fascynacjach. Utworów na pozór wesołych czy wręcz skocznych, ale w głębi jednak nieco bolesnych, bo pisanych z perspektywy dorosłości.
 

- Opowiadanie o idealistycznym nastolatku, kiedy jest się zakłamanym trzydziestokilkulatkiem nie jest wcale łatwe. Dziś już znamy odpowiedzi na pytania, które wówczas sobie dopiero zadawaliśmy. Co gorsza - potrafimy te odpowiedzi uzasadnić. I coraz częściej odnajdujemy się po tej drugiej stronie barykady. Tej, która mówi „nie biegaj”, „nie hałasuj”, „nie rozrabiaj” - tłumaczy Michał Piotrowski.
 

Okazją do ostatniego być może wspólnego chłopackiego wyskoku był wyjazd zespołu do starego młyna w miejscowości Trudna na skraju Kaszub i Borów Tucholskich, gdzie w ciągu tygodnia Towary zarejestrowały cały materiał na płytę.
 

- To była podróż w przestrzeni i w czasie. Udało nam się przywołać tą radosną energię wynikającą ze wspólnego grania, ale też z przebywania z kumplami. Budziliśmy się rano, po czym kilkanaście godzin hałasowaliśmy, krzyczeliśmy, eksperymentowaliśmy - po prostu dawaliśmy z siebie wszystko. Dokładnie tak jak wtedy, gdy sceną był podwórkowy trzepak, gitarę udawała rakietka do badmintona, a koncert przerywało dopiero wołanie na kolację - opowiada Borys Kossakowski.
 

Chłopackie brzmienie płyta zawdzięcza też Adamowi Witkowskiemu (na co dzień związanemu z zespołem Gówno), który zrealizował nagrania nadał im ostateczny charakter. Płytę zarejestrowano w surowym wnętrzu młyna w Trudnej w Borach Tucholskich. Oprócz szumu wody przepływającej przez turbinę w piwnicy budynku, na płycie słychać też szum taśmy analogowej starego Studera, który posłużył jako główne narzędzie do miksu i masteringu płyty.
 

Towary Zastępcze to pochodzący z Gdańska zespół, w skład którego wchodzą: Piotr Czerski (wokal, teksty), Sławek Draczyński (bas), Borys Kossakowski (wokal, organy Crumar, saksofon tenorowy, gitara), Jarek Marciszewski (gitara, wokal), Michał Piotrowski (wokal, teksty, theremin) i Jakub Świątek (perkusja, wokal).

Pierwszy album zespołu - wydany w roku 2006, a zatytułowany "Ciche dni" - był konsekwentną realizacją idei eksploatowania specyficznej poetyckiej konwencji. Różnorodnej gatunkowo, ale jednostajnie melancholijnej muzyce towarzyszyły depresyjne teksty, dotyczące wyłącznie uczuć w stadiach terminalnych i wykorzystujące wyświechtane od nadużywania rekwizyty.

"Dole Miasto OST" - to zabawa konwencją posunięta jeszcze dalej: klasyczna historia rodem z kryminałów noir staje się podbudową pod kolejne warstwy fabularne: to, co wymyślone, staje się niby-prawdziwe; to, co niby-prawdziwe okazuje się istnieć w świecie realnym; to, co istnieje w świecie realnym prowadzi wprost do tego, co wymyślone. W "Dolnym Mieście" Philip Marlowe spotyka Sławomira Borewicza - a po wnikliwym śledztwie udaje im się ustalić, że najprawdopodobniej są jedynie postaciami z telewizyjnego serialu, oglądanego przez bohaterów telewizyjnego serialu "Lost".

 

Zrealizowano przy pomocy finansowej miasta Sopotu.