Sopocki Teatr Tańca zaprasza na premierę online projektu solowego Joanny M. Czajkowskiej!

sobota, 27.03.2021
Część 1 godz. 18.00
Część 2 godz. 19.15

Spektakl dostępny na kanale YouTube i Facebook Sopockiego Teatru Tańca
Dostęp do rejestracji jest bezpłatny.
UWAGA! Spektakl przeznaczony dla widzów dorosłych.

 

"INTROSPEKCJA. Przedmiot Nieocenionej Wartości" zrodził się z głębokiej analizy własnych metod twórczych, potrzeby eksperymentu oraz trudnej sytuacji zawodowej autorki, jak i całego polskiego tańca.

W pierwszej części projektu Joanna M. Czajkowska, ogląda własną pracę z 2016 roku - wieloobsadowy spektakl "Przedmiot Nieocenionej Wartości", odnoszący się do historii polskiego tańca. Jej reakcje kinetyczne i emocjonalne zostały zarejestrowane na video. Finalnie, widz może zatem obejrzeć spektakl oczami jego autorki. Dla artystki była ważna autentyczność przeżycia, a sam eksperyment miał odpowiedzieć na pytania - co dla twórcy jest ważne po kilku latach od premiery dzieła? Jak silna jest pamięć ciała, jakie emocje i myśli pozostają echem emocji poprzednich, a jakie zostają wygenerowane jako zupełnie nowe pod wpływem upływającego czasu oraz obecnej sytuacji zawodowej i życiowej. Nagranie z pierwszej części tworzy też wizualizacje w drugiej odsłonie projektu.

Druga część „INTROSPEKCJI Przedmiotu Nieocenionej Wartości” to używając nomenklatury profesor Ewy Wycichowskiej "choreomonodram". Choć spektakl pod względem ruchowym stanowi remix materiału choreograficznego z "Przedmiotu Nieocenionej Wartości", opowiada zupełnie inną historię, a poprzedni zachwyt nad ludzkim ciałem i możliwościami wyrazowymi tancerzy, zastępuje gorzka refleksja nad osobistą sytuacją zawodową i dramatyczną sytuacją polskiego tańca w ogóle.

INTROSPEKCJA. Przedmiot Nieocenionej Wartości
Część 1
koncept, wykonanie: Joanna M. Czajkowska
kamery i montaż: Piotr Czarnecki
światła: Mateusz Gierc

Część 2
koncept, reżyseria, wykonanie: Joanna M. Czajkowska
muzyka i udźwiękowienie: Mariusz Noskowiak
nagrania video: Piotr Czarnecki
wizualizacje, projekt plakatu: Katarzyna Teresa Turowska
kostium: Adam Królikowski
reżyseria świateł: Mateusz Gierc

konsultacja: prof. Ewa Aleksandra Wycichowska

rejestracja spektaklu: Piotr Czarnecki

W spektaklu zostały wykorzystane fragmenty wywiadu z tancerzem Opery Bałtyckiej, pedagogiem i choreografem Marcelim Żędzianowskim (17.07.1932 – 11.06.2014), zarejestrowane w marcu 2014 roku.

 

 

Informacja o spektaklu archiwalnym  „Przedmiot Nieocenionej Wartości” stanowiącym bazę „INTROSPEKCJI”:

PRZEDMIOT NIEOCENIONEJ WARTOŚCI

Scenariusz, choreografia, reżyseria: Joanna Czajkowska

Współpraca choreograficzna i kreacja postaci: Jacek Krawczyk, Joanna Nadrowska, Kalina Porazińska, Magdalena Laudańska, Kamila Maik, Maciej Sheva Mołdoch

Kostiumy: Adam Królikowski

Scenografia: Joanna Czajkowska, Artur Aponowicz

Muzyka: Mariusz Noskowiak

Wizualizacje, plakat: Katarzyna Teresa Turowska

Światła: Artur Aponowicz / Rico

 

W spektaklu zostały wykorzystane fragmenty wywiadu z tancerzem Opery Bałtyckiej, pedagogiem i choreografem Marcelim Żędzianowskim (17.07.1932 – 11.06.2014), zarejestrowane w marcu 2014 roku.

PREMIERA 9 i 10 grudnia 2016

Trailer spektaklu 

W spektaklu artyści STT odnoszą się do innowacyjności w kontekście obrazu CIAŁA, fizyczności, a także historii polskiego teatru tańca. Można więc powiedzieć, że ośrodkiem zainteresowania jest tu CIAŁO człowieka, jako skafander dla ratio i psyche, jako transmiter treści, czy jako środek komunikacji.

Obok fragmentów inspirowanych pracami Jarzynówny - Sobczak, Conrada Drzewickiego i Ewy Wycichowskiej spektakl zawiera sceny z zupełnie autorską choreografią. Narratorami opowieści jest Odkrywca i jego Alter Ego. Sopocki Teatr Tańca snuje opowieść o ciele tańczącym, ciele czującym i myślącym, o ideale oraz o drogach i kodach tańca, a niektórzy miłośnicy malarstwa, widzą w „Przedmiocie nieocenionej wartości” odniesienia do obrazów Degas, a znawcy fotografii do zdjęć Davida Hamiltona. 

 

Fragmenty recenzji:

„Tym razem Joanna Czajkowska zbudowała na scenie rodzaj hipertekstu. Możemy interpretować Przedmiot... według chronologicznej kolejności poszczególnych sekwencji, ale nie musimy. Możemy śmiało dekonstruować dany nam materiał i wyodrębnione fragmenty układać we własną opowieść. Bo Czajkowska na scenie pisze, ale do pisania angażuje także i nas, widzów. Warunek jest jeden – centrum tej opowieści jest stałe i niezmienne. I, jak przekonuje reżyserka, nieocenione w swej wartości.

Identyfikujemy owo centrum niemal natychmiast. W scenach otwierających spektakl ciało – ono jest tu ośrodkiem zainteresowania – jawi się nam przede wszystkim przez pryzmat fizyczności. Ubrany w prosty, niemal neutralny kostium Jacek Krawczyk wykonuje ruchy wywodzące się ze wschodnich sztuk walki – mocne, rytmiczne i dokładne. Czwórka tancerek – Joanna Nadrowska, Kalina Porazińska, Magdalena Laudańska i Kamila Maik – stoi tyłem do widowni. Ich nagie, nieruchome ciała wygięte są w pozy upodabniające je do antycznych rzeźb. W obu przypadkach do czynienia mamy z czystą fizycznością, przy której filozoficzno-kulturowe tła dopiero zaczynają majaczyć. W scenie kolejnej ciała całej piątki zaczynają poruszać się we wspólnym (choć niejednorodnym) rytmie, a nam proponowana jest nagła zmiana optyki. Zastygłe początkowo twarze tancerzy zaczynają się zmieniać pod wpływem ujawnianych emocji. Obiekt zaczyna ruszać się, a ruch utożsamiany jest tu z czuciem. Czujący przedmiot staje się podmiotem. Ten czyni Czajkowska bohaterem kolejnych mikroopowieści tworzących spektakl. Tym razem Joanna Czajkowska zbudowała na scenie rodzaj hipertekstu. Możemy interpretować Przedmiot... według chronologicznej kolejności poszczególnych sekwencji, ale nie musimy. Możemy śmiało dekonstruować dany nam materiał i wyodrębnione fragmenty układać we własną opowieść. Bo Czajkowska na scenie pisze, ale do pisania angażuje także i nas, widzów. Warunek jest jeden – centrum tej opowieści jest stałe i niezmienne. I, jak przekonuje reżyserka, nieocenione w swej wartości.

Każda z nich ma inną dynamikę, uwypukla ją ilustracyjna muzyka Mariusza Noskowiaka i nieustannie zmieniające się, choć raczej pozostawiające scenę w półmroku, światła (Artur Aponowicz). Do piątki tancerzy dołącza szósty, Maciej Sheva Mołdoch, a cały zespół rozpoczyna wędrówkę po różnych przestrzeniach wyznaczanych przez historię tańca. Reinterpretowane przez tancerzy fragmenty najsłynniejszych choreografii – Czajkowska przywołuje tu między innymi Marcelego Żędzianowskiego, Janinę Jarzynównę-Sobczak, Conrada Drzewieckiego i Ewę Wycichowską – układają się jednocześnie w rodzaj teatralnego eseju, w którym ciało przechodzi kolejne transfiguracje. Czajkowską interesują w zasadzie wszystkie stany („tanecznego”) istnienia. W zbiorowych choreografiach ciała tancerzy opowiadają o bólu, cierpieniu, ograniczeniach. Mówią o ich przekraczaniu, o egzystencjalnej zgodzie, o samorozpoznaniu. Ciało bywa tu dyscyplinujące i dyscyplinowane, afirmujące i afirmowane. […]

W finale ciała ukryte w warstwowych kostiumach, które możemy odczytać jako fizyczny ekwiwalent szeregu kontekstów „ubierających” ciało w kolejnych rozdziałach przedstawienia, tworzą wspólny, symboliczny, kulturowo-historyczny krajobraz. Ostatnia myśl, która pojawia się zanim ciała tancerzy zastygną ostatecznie, a sceniczne światłą zgasną, dotyczy samej metody konstytuującej sprzężony z cielesnością taniec. Zawiera się ona w jednym chyba tylko słowie, które skupia w sobie wszystkie zamiary, pragnienia i plany – więcej.”

Anna Jazgarska dla teatralny.pl 1.02.2017. Całość recenzji

 

„Tytułowy "Przedmiot nieocenionej wartości" to rzecz dla każdego tancerza kluczowa - ciało. Bywa źródłem inspiracji, fascynacji i satysfakcji, ale też frustracji, napięć i problemów. Daje się we znaki, odmawia posłuszeństwa, ogranicza albo wyzwala i pozwala osiągnąć więcej niż można było się spodziewać. […] Jest instrumentem, którym tancerz porozumiewa się ze światem, ale i podlegającym mniejszym lub większym ograniczeniom "narzędziem pracy", poddawanego stałym, nieraz katorżniczym treningom, nie zawsze dającym spodziewany efekt. Jest też wspólnym mianownikiem dla motywów, scen i skojarzeń Joanny Czajkowskiej, które posłużyły tej artystce do zbudowania spektaklu jubileuszowego, będącego swego rodzaju laurką dla tych twórców, którzy odcisnęli piętno na tanecznym rozwoju artystki. […] Trudno ułożyć tę sztafetę pokoleń (w której pojawia się też na materiale filmowym jeden z mentorów Czajkowskiej - tancerz, choreograf i pedagog Marceli Żędzianowski), mozaikę odniesień, stylów i tanecznych osobowości w jeden obraz, co wyraźnie widać w spektaklu "Przedmiot nieocenionej wartości". Nie ma on określonej linii fabularnej, jest raczej zestawem wariacji na temat charakteru tańca i teatru inspirujących Czajkowską choreografów. Dlatego "Przedmiot..." składa się z szeregu, niekoniecznie do siebie pasujących charakterem i tańcem scen. […] Znaczący jest również dobór tancerzy. Ramię w ramię stanęli: weteran i filar Sopockiego Teatru Tańca, a wcześniej Teatru Okazjonalnego Jacek Krawczyk, doświadczone już tancerki STT - Joanna Nadrowska i Kalina Porazińska, tańcząca dotąd okazjonalnie w STT Kamila Maik oraz zupełni debiutanci w spektaklach Sopockiego Teatru Tańca: Magdalena Laudańska (tancerka baletu Opery Bałtyckiej) i Maciej Sheva Mołdoch (uczestnik "Mam Talent" i finalista III edycji "Got to Dance. Tylko taniec"). Z tej szóstki każdy wnosi coś innego do spektaklu […]

Łukasz Rudziński ”Ciało w centrum uwagi”, 10 grudnia 2016. Czytaj więcej